4/16/2016

Three presents, three octopuses [Wolf Children]


19-letnia Hana zakochuje się w wilkołaku. Owocem jej związku jest dwoje dzieci, Ame i Yuki. Cała
czwórka żyje sobie spokojnie do czasu, gdy ojciec wilkołak umiera, a Hana postanawia
przeprowadzić się razem z dziećmi na wieś z dala od zgiełku miasta. 

Chciałam dzisiaj popisać na temat nieco inny, niż zazwyczaj. Na początku planowałam ten post jako recenzję, ale chyba wolę po prostu napisać, co sądzę, niż bawić się w krytyka. 
Tematem dzisiejszej notki są manga i film pt. 'Wilcze dzieci'. Jest to japoński komiks przedstawiający problemy związane z odrzuceniem i dorastaniem. Co prawda mam bloga poświęconego Japonii (któremu przydałby się refresh), ale ta produkcja jest na tyle wrażliwa i współczesna, że postanowiłam poszerzyć trochę jej zasięg.



Napisałam wyżej o wrażliwości, ponieważ historia ta jest niezwykle poruszająca (chociaż to oczywiście zależy od waszej wrażliwości - ah, te powtórzenia). Gdy wszystko się wali, Hana ciągle się uśmiecha i uczy tego samego dzieci. Mimo wszystkich przeciwności losu, udaje jej się zmienić swoje życie, dostosowuje się do sytuacji, ale na swój sposób i wychodzi jej to na dobre. 
Z początku może się wydawać, że Yuki będzie w stu procentach żwawym, szczęśliwym wilkiem, a Ame postanowi zadomowić się w mieście, ale nie można niczego stawiać na pewne, kiedy ma się tendencję do zmiany kształtu, prawda? 


Ten post nie jest ani wytrawnie i starannie napisany, ani nie ma sam w sobie większego przekazu. Na przekaz możecie liczyć oglądając ten film, czy czytając komiks. Naprawdę warto. Z początku również wydawało mi się, że jest to spokojna kreskówka, bez głębszego znaczenia lub wartości. Ale teraz dostrzegam w niej potencjał i myślę, że mogę ją bez problemu polecić każdemu, nawet osobie, która patrząc na to widzi jedynie bajkę. A 'Wilcze dzieci' zdecydowanie 'jedynie bajką' nie są. 


8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym komiksie. Nie bardzo też lubie komiksy, ale z twojej wypowiedzi wnioskuję, że ten jest bardzo ciekawy. :)

    http://magdalenblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tym komiksie, ale wydaję się ciekawy:)

    Pozdrawiamy cieplutko!
    Nowy post na www.twinslife.pl ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Już w głowie słyszę głos mojej koleżanki mówiący: "To nie komiks!!! To manga! Tego się nie czyta, tym się żyje!". Szczerze mówiąc jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tych bajeczek czy komiksów (xD). Nie lubię wyglądu tych postaci, ich głosików i w sumie wszystkiego. No niestety, albo stety wolę książki. ;)

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Manga to jednak japoński komiks, hah. I nie wykluczam czytania książek, bo to również lubię robić. Wydaje mi się również, że "nie ocenia się książki po okładce", no ale nie będę oczywiście zmuszać. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Nie czytałam tej mangi ani nie oglądałam anime
    ale chętnie obejrzę, lubie taką tematykę i kreska też bardzo mi się podoba :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie:
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglada to ciekawie, ja kiedys bardzo lubilam Anime siedzialam caly czas i ogladalam rozne seriale dniami i nocami. Teraz mi troche przeszlo ale w sumie wyglada i brzmi ciekawie wiec obejrze to sobie moze i nawet dzis :D

    Pozdrawiam :*,
    http://comocarmen.blogspot.co.id/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tym komiksie :) Temat wydaje mi się być naprawdę ciekawy, chętnie bym przeczytała :D
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, nie oglądałam, nawet nie słyszałam o tym, ale w sumie opisałaś to w taki sposób, że chyba mnie zachęciłaś! W wolnej chwili obejrzę film x

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń