12/13/2016

these glasses were there before tumblr.


Wooohooo~~
Po  bannerze po prawej stronie mojego bloga można się domyślić, iż współpracuję z firmą Banggood.
Niedawno przyszła do mnie paczka, którą zamówiłam trzy tygodnie temu, a po dwóch już była u mnie, za co muszę przyznać firmie ogromnego plusa, bo pierwszy raz, gdy podjęłam z nimi współpracę, moje zamówienie szło miesiąc lub troszkę więcej, więc to naprawdę duża zmiana! 
Postanowiłam zamówić okulary, które widzicie na zdjęciach oraz soczewki fotograficzne. Cała recenzja znajduje się w linku poniżej. 
xoxo, Nanami


RECENZJA > KLIK < || OKULARY > KLIK <  || SOCZEWKI > KLIK < 


12/04/2016

cursed child, czyli potok łez (znowu)

Tak, niemalże 1,5 miesiąca od polskiej premiery książki 'Harry Potter i Przeklęte Dziecko' wzięłam się za jej recenzję. Nie żebym oczekiwała jakiś pochwał, ale można zacząć klaskać.
Przyznam się, iż przez całe swoje życie nie lubiłam tej historii. Stoi za tym chyba jeden powód - zmuszanie mnie do niej i traktowanie, jak jakieś guru fantastyki, czy w ogóle powieści. Aż w sierpniu coś mnie wzięło i hurtem obejrzałam wszystkie 8 filmów w trzy lub cztery dni. Jak można się domyślić, moje podejście do magicznego świata Just-Kidding Rowling totalnie się zmieniło.



Akcja najnowszej książki, która w zasadzie jest sztuką, dzieje się 19 lat po tym, jak Voldemort został pokonany w bitwie o Hogwart, kończąc Drugą Wojnę Czarodziejów (a przy okazji, do profesjonalncyh Potterheads, poprawcie mnie, jak się gdzieś pomylę, nowa jestem).
Harry wysyła swojego drugiego syna, Albusa Severusa (jaki fanboy z tego Harry'ego) do Hogwartu, jednakże ten ma obawy przed zostaniem Ślizgonem.
No i zgadnijcie co.

Mam wrażenie, że i tak czytając byście się domyślili. Unikając spoilerów, nie będę się już bardziej wdrążać w przebieg fabuły, bo takiej recenzji nie da się napisać.
Czytając tę część nie ukrywam, że momentami bardzo się irytowałam. Nigdy jakoś nie przepadałam za samą postacią Harry'ego, ale teraz to już przeszedł samego siebie. Zaskoczona jestem natomiast Ginny, która w filmach wydawała mi się piątym kołem, jednakże tutaj wyraźnie widać jej rolę.
W sztuce pojawił się też motyw Zmieniaczów Czasu (Hermiona użyła go w 'Więźniu Azkabanu'), a osobiście uwielbiam, gdy w akcję wplątuje się podróże międzyczasowe.

W tytule posta określiłam tę książkę jako potok łez. Może leciutko wyolbrzymiłam ten mój płacz, ale zapewniam, że on wystąpił. Dlaczego? Moją ulubioną postacią z całej serii jest Severus Snape. Jeżeli przeczytacie tę część, zrozumiecie, co mnie tak dźgnęło w serce.

W podsumowaniu napiszę, że jeżeli jeszcze nie do końca opuściliście Hogwart, a w waszym życiu brakuje trochę magii, to ta sztuka jest idealna, aby chociaż na chwilę cofnąć się w czasie.


10/28/2016

autumnal snack #1


[friday 28th of October]

ENG: On Wednesday I made something different to eat as a snack. Usually I eat whatever is in  the fridge (not healthy), but this time I decided to move myself and stand a lil' bit longer doing my food.
I choped one apple and placed on a plate. Then I chopped nuts (cashews) and mixed caramel with milk, but I recommend doing it with butter, it has better consistency. Then I poured the caramel at the cut apples and sprinkled the cashews.



PL: W środę zrobiłam sobie coś innego jako przekąskę. Zazwyczaj jem cokolwiek z lodówki (niezdrowo, heh), ale tym razem postanowiłam się "ruszyć" i postać trochę dłużej przy przygotowywaniu jedzenia.
Pokroiłam jedno jabłko i ułożyłam na talerzu. Potem posiekałam orzechy (nerkowce) i zmiksowałam karmel z mlekiem, ale zalecam zastąpić mleko masłem, masa będzie mieć lepszą konsystencję. Potem wylałam karmel na jabłka i posypałam nerkowcami.